List od przyjaciela zza oceanu…

Dwa tygodnie temu wróciłem z mojej podróży po Europe. Będąc w Polsce miałem możliwość spotkania się z moimi przyjaciółmi – Robertem i Moniką Górskimi, którzy przybliżyli mi osobę Mariola Józwiak-Węclewska – no i się społecznie zauroczyłem

Od lat wierzę w samorządy, bo wierzę w ludzi i jestem pewien, że najbliższe wybory w Polsce mogą wiele zmienić.

Ktoś może zapytać – a co mnie to wszystko obchodzi? Ktoś może zarzucić mi, że od prawie dwóch dekad nie głosuję w polskich wyborach, poza tym mnie tutaj nie ma i co ja w ogóle mogę wiedzieć o życiu w Polsce.

A więc to absolutna prawda – nie głosuję odkąd wyemigrowałem i niewiele wiem, jak dziś żyje się w Polsce.

Jednocześnie nie oznacza to, że nie mogę mieć marzeń, w których ludzie tacy jak Mariola, będą zmieniać rzeczywistość – tworząc fundamenty dla sukcesu lokalnych społeczności.

Podczas mojej podróży obserwowałem walkę polskiego biznesu o kapitał, którego tak bardzo dziś brakuje w Polsce. Podróżując pociągiem rozmawiałem ze zwykłymi ludźmi – i niestety widziałem zaniepokojenie, a często nawet strach związany z tym, co nadchodzi.

Po czasie spędzonym z Mariolą moje myśli były na zupełnie przeciwny biegunie – jestem przekonany, że gdy pozwolimy prawdziwym liderom tworzyć zdrowe fundamenty lokalnych społeczności, stworzy to realne szanse realizacji i rozwoju dla ludzi pragnących dobrej pracy, sukcesu dla swoich dzieci i wnuków.

Mariola jest nie tylko pełna energii, wiedzy, myślenia i odwagi, którą jest w stanie przemienić Gostynin, ale przede wszystkim jest w stanie tym pokierować – bo ma wizję i właściwy plan i marzę, aby mogła go zrealizować.

Jakub Jedrzejczak

#GostyninMiastoŚwiatła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *